FANDOM


Witam wszystkich, mówią na mnie adamek chociaż na imie mam zupełnie inaczej. Nie od zawsze byłem przegrany. Pamiętam kiedy jako mały gruby chłopiec okładałem wszystkie dzieci na osiedlu, a wtedy byłem bosem. Koszmar zaczoł sie w szkole. Tam wytykano mnie palcami i szydzono z mojej nadwagi. Nie udało mi sie ukończyć podstawówki i teraz jestem na rencie. Króregoś razu wpadłem pod rozpędzony&nbsp traktor i doznałem porażenia mózgowego. Od tego momentu strasznie telepie mi sie lewa strona ciała i ciągle zażuca mnie na prawą strone. Obecnie mam 38 lat 130 kg wagi, jestem alkocholikiem i regularnie przypalam trawke.W życiu najważniejsi dla mnie są babcia i dziadek. Moj dzień to przeważnie chodzenie na zapyziałą siłownie w piwnicy i ogólne nie ma opierdalania sie. Moje motto: Dzień bez obiadu to dzień stracony. Żadko wychodze na dłużej z domu bo boje sie że ominie mnie obiad babci. Po każdym posiłku muszę poleżakować okolo godziny, a że czasem zaraz po obiedze zdaża się kilka kolacji więc od godziny 14.00 leżakuje do puźnego wieczora. Moim idolem jest rumun z jutuba mieszkający w stanach zjednoczonych Burujnejko. Niestety nie stać mnie na normalny sprzęt więc zamiast sztangi i odważników mam tylko cięzarki zrobione z puszek po farbie zalanych betonem i ławeczke zrobioną z desek ukradzionych z ławek w parku. Kiedyś nawet miałem dziewczyne i po krutce o niej opowiem. Poznałem ją na nk, mieszkała na drugim koncu polski, jednak przyjechała aby mnie odwiedzić. Okazało się że rowiniesz horuje na astme, ma problemy z kręgosłupem nerkami i sercem ale po tygodniu zuciła mnie ponieważ bałem się ją przytulać. I w taki właśnie sposób zostałem stulejażem. Obecnie mam bliskiego przyjaciela kasztaniaka z którym razem chodzimy na siłownie i często upijamy sie do nieprzytomności. Siłownia właściwie jest u niego w piwnicy a ja jeżdze do niego maluchem dziadka ale tylko na drugim biegu bo wyższego nie pozwala wżucić mi mój dziadek a jak już powiedziałem dziadkowie są dla mnie najwazniejsi. Ta siłownia nic mi nie daje bo w przerwie na ćwiczenia przeważnie zjadam pizze i wypijam flaszke z kasztaniakiem. Jestem też krypto-pedziem kiedyś upity na sylwestra usiłowałem półprzytomny zgwałcić przez spodnie moich kolegów, niestety lub stety przez spodnie nie udało mi sie tego dokonać :/. Wspominałem już jak bardzo kocham swoich dziadków? Pewnego razu wybrałem sie z kolegami na wodstok, o woodstoku mógłbym napisać oddzielną historie. To jest mój świat i kocham go oraz dziadków oczywiście. Jak to na mnie przystało spiłem się jak dzika świania. Zabójczy kurz pociał mi tważ która zarosła mi potem opuchlizną. Ponieważ mój namiot został zmieciony z powieżchni pola namiotowego i został ozygany oraz użyty do innych niemniej obscesyjnych rzeczy zmuszony byłem spać na gołej ziemi gdzie dopadła mnie hmara zboczonych psów która nie pozostawiła na mnie ani jednej suchej nitki. Do tej pory moje ubrania cuchną psią spermą. To by było na tyle mojej opowieści. Powiem na koniec pare słów o dziadkach, mój dziadek jest kochany i babcia też. Oni Razem są kochani, ale ja ich kocham. Dobrze że mam swoich dziadków.