FANDOM


Panicznie boję się huku petard

Wsadzam sobie petardę z lontem w dupe i udaję psa

W sylwestra ustawiam sobie opis na gg "jestem na imprze" i zmieniam status na niewidoczny

Wrzucam Achtungi do kamienic, w której mieszkają stare dziadki i krzyczę, że Terroryści zaatakowali

Biegam nago po centrum miasta i zapowiadam ile minut zostało do końca roku

Rzucam się na petardy, żeby wyłudzić odszkodowanie

Wypijam lampkę szampana i zataczam się od upojenia alkoholowego

Pijani sąsiedzi celują w moje okno fajerwerkami myśląc, że to pustostan
PS. Mieszkam tu 12 lat

Biorę leki uspokajające ze strachu przed sztucznymi ogniami Sylwestra spędzam w pozycji embrionalnej zabunkrowany na bezpiecznym stanowisku za fotelem dziadełe


Żeby uczynić dzisiejszy dzień wyjątkowym założyłem kalesony... na lewą stronę

Sylwestra spędzam wtulowy w wał z kołdry

O północy dzwonię na policję, że nas Niemcy bombardują


Piję szampana Picollo

Gaszę i zapalam światło w rytm muzyki

Zwinąłem kilkanaście wałów z kołdry, ustawiłem je w szereg i chodzę przed nimi nago grożąc im pięścią


O północy puszczę na cały głos muzykę z wieży i filmiki z imprez na Youtube, aby sąsiedzi myśleli, że mam towarzystwo i imprezę

Tuż po północy uderzam razem z tate i okolicznym żulostwem na bocznicę kolejową rozmontować rdzewiejącą drezynę

Wieczorem w sylwestra palę na zmiane światło w kilku pokojach, żeby sąsiedzi myśleli, że coś się u mnie będzie działo

Dotrzymuję postanowień noworocznych Na bal przebierańców wyrywam sobie włosy z głowy i robię zeza - mówię wszystkim, że jestem Oldmanem z F23

Koledzy mnie wyśmiali, jak na imprezę chcialem wejść z wałem z kołdry

Wmawiam sobie, jaki to ja jestem ekonomiczny, bo wszyscy przepijają setki złotych z kumplami w jedną noc, a ja oszczędzam odświeżając w tym czasie f23

Spuszczam się do balonów udając, że rucham loszki w prezerwatywie

jedyny raz gdy wychodze z domu w sylwestra to o 12 wystrzelic petardy z tate i wracam do domu

Po wypiciu połowy butelki wina musującego, budzę się zarzygany na trzech króli

Wmawiam sobie, że imprezowanie jest dla ciot i lalusiów, a tak naprawdę to po prostu nie mam gdzie pójść

Reszta tatowych wystrzałów odbywa się na moim czekoladowym firmamencie

całą noc spędzam na balkonie z lornetką patrząc jak bawią się moi sąsiedzi

walę konia pod sylwestra z dwójką

Zakładam tematy w stylu /kto spędza sylwestra na forume/, odpisuję sobie kilkadziesiąt razy na pomarańczowo i niebiesko, potem czekam chwilę żeby mi się zapomniało i patrzę, że nie jestem sam


zainspirowany kevinem samym w domu wyciąłem ludzkie sylwetki z kartonów, porozstawiałem po pokoju, i przywiązałem do suwnicy, którą wcześniej zamontował mi kolega z pracy Andrzej, lat 41, przyciemniłem światło, odsłoniłem zasłony żeby sąsiedzi widzieli że mam wielu gości i poruszam ludkami za pomocą sznurków z mojej tajnej bazy za fotelem dziadka robiąc przerwę od czasu do czasu na lampkę szampana picolo

W noc sylwestrową puszczam z komputera podłączonego do kolumn ze wzmacniaczem nagrane uprzednio śmiechy i piosenki, żeby sąsiedzi myśleli, że jest u mnie impreza


Jako ze nie stac mnie na zakup petard hukowych,to zamiast tego bede strzelał ze zbieranych przez cały rok jednorazówek z biedronki

wybucham salwami śmiechu oglądając z tatełe i mamełe szopkę noworoczną na tvp1

Nakładam idiotyczną, amerykańską imprezową czapkę i uśmiecham się do Ibisza w telewizorze


Tate otwierając szampana celuje korkiem w moją czokogrotę

Jeśli liczyć oba wały z kołdry, kote, figurkę z kinder niespodzianki, sparaliżowaną matkę i mojego zgrywuska to będę miał dzisiaj 6 osób na imprezie

Budzę zgorszenie otwierając szampana korkociągiem umieszczonym uprzednio w odbycie