FANDOM


Satysfakcja, szczęście i spełnienie to chyba najbardziej odpowiednie określenia dla uczuć, które wypełniały całe ciało Mariana. Na jego pryszczatej twarzy zagościł od dawna już nie widziany uśmiech odsłaniając przy tym dziury w siekaczach. Słońce przebijające się przez brudne szyby sutereny oświetlały wymiętą pościel, w której spędził dzisiejszą noc. Czerwone plamy na jej powierzchni wskazywały niezbicie, że była ona inna niż wszystkie. Odruchowo Marian chwycił za knażkę i potrząsnął nią energicznie kilka razy. Czuć różnice - pomyślał- ręka to przecież nie to samo co rozetka piwnicznego kota…

Krowi_Placek