FANDOM


Mieszkam z 2 loszkami. Wczoraj wieczorem, gdy poszedłem się umyć poczułem już w łazience ogromną chuć. Postanowiłem zwalić sobie nim dokonam ablucji, jednak mimo bardzo intensywnego ruszania skórą czułem, że to za mało. Przyszło mi na myśl coś, nad czym jeszcze nigdy się nie zastanawiałem- pobudzić męski punkt G przez wsadzenie palca w anusa. Zacząłem powoli naciskać na odbyt. Po dłuższej chwili palec wszedł. Pała mi stała jak nigdy. Zacząłem ruszać palcem, jednocześnie się onanizując- było mi bosko, czułem się jak nigdy dotąd. Gdy już miałem dochodzić wydarzyło się kilka rzeczy naraz. Po pierwsze, loszka otworzyła drzwi łazienki (zapomniałem je zamknąć na zamek). Po drugie, moje rozluźnione zwieracze nie wytrzymały tego zaskoczenia i popuściłem rzadką srakę pod wysokim ciśnieniem. Po trzecie, stałem przy samych drzwiach, zwrócony dupą w ich stronę. Jak się domyślacie, obesrałem całą współlokatorkę.

Sądziłem, że to szczyt przegrywu i nie zostaje mi nic innego jak skoczyć. Jednak sytuacja zupełnie się po chwili odmieniła, gdyż dziewczyna gdy tylko wyszła z szoku... zaczęła wylizywać mi odbyt! Było mi niesamowicie błogo, czułem, że wreszcie znalazłem loszkę idealną!

Moje nadzieje rozwiały się, gdy tylko bliżej jej się przyjrzałem i zauważyłem, że materiał jej spodni dziwnie się układa w okolicach krocza, zupełnie jakby tam miała coś dużego i sztywnego... Złapała mnie nadspodziewanie mocno, nie miałem żadnej nadziei na wyrwanie się i chwilę później zapakowała swojego pokaźnego buzdygana w mój odbyt
Na koniec wepchnęła mi go do ust i spuściła się obficie, mało się nie udusiłem. Oczywiście wszystko musiałem połknąć.

Zostawiła mnie leżącego na kafelkach w łazience, nagiego, całego ubabranego w kale, krwi z odbytu i spermie.

Najgorsze jednak było to, że... chyba było mi przyjemnie. Stuleje, co mam teraz zrobić?