FANDOM


Jestem ofiarą wielokrotnych prób otrucia mnie!  Było tych prób już ponad 40 !!! Np. smarowanie klamek, deski klozetowej jakąś trucizna kontaktową... Trucizna była już dodawana mi do kawy, spryskiwany nią  był mój chleb, meble, kołdry, ubrania, siedzenia w moim  samochodzie... 

Kiedyś opryskane jakąś "zjadliwą" trucizną zostały kaloryfery...  Trucizna ta, stopniowo parowała i wypełniała cały dom trującymi oparami...  Zanim to odkryłem i zlokalizowałem -musiałem spędzić całą noc na balkonie, a był początek lutego temperatura na zewnątrz -1...  Ale wolałem spać na balkonie, niż w domu, gdzie były trujące opary,  niemal "komora gazowa"... 

Cały ten dramat trwa już grubo ponad rok...  Zdaję sobie sprawę, że cała ta sytuacja przypomina bardziej jakiś  tandetny brazylijski horror, niż normalne życie, ale niestety,  przysięgam, to się dzieje naprawdę... 

Gwoli wyjaśnienia: w grę wchodzi sprawa dziedziczenia bardzo dużego  majątku. Z innym potencjalnym dziedziczącym ten majątek wszedłem niestety  w bardzo ostre spięcie i po tym się to wszystko zaczęło... 

Sytuacja jest teraz bardzo dramatyczna, bo akcje te się nasilają !  Sprawa jest oczywiście zgłoszona na policję, ale niestety nie  mam "żelaznych" dowodów, nikogo bowiem nie złapałem na tzw "gorącym  uczynku"... 

Wrogie te działania, są bowiem prowadzone, kiedy mnie nie ma w domu,  a nie ma mnie raczej przez całe dnie, ponieważ dużo pracuję... 

Nie chcę tu mówić o podejrzanych, ta kwestia jest już zgłoszona na  policji. Ostatnio, kilka dni po zjedzeniu chleba, /po którym od razu  bardzo źle się poczułem/ zaobserwowałem u siebie dziwne, ciemne  prążki widoczne pod paznokciami/ dołączę tu wkrótce link do tych  fotek/ 

Gdzieś, w necie, wyczytałem o tak zwanych: liniach Measa,  które są jednym z objawów podtruwania arszenikiem...  Prawie pół roku temu, kilka dni po wypiciu zatrutej kawy, kiedy  myślałem, że umrę /tak źle się czułem/ też wystąpiły u mnie takie  same czarne prążki pod paznokciami... Niestety, jeszcze wówczas tego  faktu nie skojarzyłem z owym zatruciem... 

I tu serdeczna prośba do Państwa...  Bardzo chciałbym się dowiedzieć jak owe linie Measa wyglądają...  Mógłbym się wtedy upewnić i miałbym pierwszy dowód w mojej  sprawie... Czy nie mają Państwo może zdjęć owych linii Measa, lub  linków do takich zdjęć ? 

W necie, niestety, nie mogę ich znaleźć.. 

Błagam o pomoc, o poradę co mogę zrobić,  lub choćby o jakiś kontakt, link do takich zdjęć lub telefon do  kogoś, kto może mi pomóc... 

Skierowany z komisariatu policji do zbadania zatrucia organizmu w  szpitalu praskim zostałem z tamtąd odprawiony słowami:  my tu nie wykonujemy takich badań... 


Ludzie, ratujcie, powiedzcie co mam robić ??? 


Pozdrawiam!