FANDOM


Witam Jestem tu nowy niedawno Rodzice założyli mi internet. Jestem przegrańcem w pełni tego słowa znaczeniu, moje przegraństwo istnieje od zawsze . Nie mam dziewczyni bo ktora by mnie chciała. Nawet nie umiem zagadać bo jedyne co umiem to walić konia pod zdjęcia i oglądać na Youtubie filmiki o tematyce erotycznej na przykład jak laska lasce liże stopy albo jak dwie laski walczą nago itp. nie umiem tego kontrolować jestem od tego uzależniony . Nie mam pracy jestem na utrzymaniu rodzicow (Tata utrzymoje nas wszystkich) .Wracając do dzieciństwa to już w podstawowce zaczęły się pierwsze oznaki mojego przegrywu byłem popychadłem i posmiewiskiem na całą szkołę.Na szkolnym balu to podpieralem sciany bo nie umiem tanczyc a pozatym nie bylo z kim kiedys podkochiwalem sie w dziewczynach ze starszych klas a potem walilem konia pod moja wyobraźnie o nich probowałem zagadać ale one mnie spławiały do tego stopnia że okazało sie że one miały chłopakow i nie było dnia żebym nie oberwał w ryj z reszta zawsze byłem bity służyłem jako worek treningowy dla innych ledwo zdawałem do następnej klasy gdy ukonczyłem podstawowkę to poczulem ulge i zaczelo sie gimnazjum pomyslalem gimnazjum jest szansa na wygryw . Z początku szlo dobrze ale potem to juz wiadomo zawodowka to byl istny koszmar wyzwiska poniżenia były zawsze kiedys poskarzylem sie nauczycielowi ale efekt był odwrotny jeszcze bardziej mnie gnojono. A obecnie mając 25 lat wegetuję w domu bo nie mam pracy odpadam na starcie nigdy nie pracowałem i nie mam dziewczyny za to Kocham się w Jessice Albie wiem ze to nie dojrzałe ale co zrobić mam mnostwo Jej zdjęć i nawet ołtarzyk na Jej czesc zrobilem . Pamiętam jak uciekłem kiedys do domu pozlo oto ze dla jaj zrobili sobie solowke na mnie wiec spierdalalem do domu ile sil w nogach jak wracalem to zamykalem sie w pokoju i beczalem jak ostatnia dziwka. Mogłbym więcej pisac o mojej marnej egzystencji ale obawiam sie że jak bym napisal wiecej to zajelo by to ze miesiac podalem w skrocie moje perypetie czuje ze musze sie komus zwierzyc bo jedynie tutaj mam sobie rownych bo w zyciu realnym nikt mnie nie lubi a w Was mam jedyne oparcie wielokrotnie rozważałem samobojstwo chciałem skoczyc ale obawialem sie że cos moze nie wyjsc o przezyje ostatecznie wybralem egzystencje bo trudno to nazwac zyciem jestem klastcznym no lifem siedze calymi dniami przed moim zdezolowanym kompem i ogladam pornole a w nocy odtwarzam w moim zrytym czerepie te sceny ktore ogladalem a nastepny dzien znow tosamo pornosy walenie konia ja juz od dziecka wale konia az do teraz. Patrze z nienawiscią na innych facetow ktorzy tula dziewczyny bo wiem ze ja nigdy tego nie zaznam jedyna dziewczyną moją to moja mama . Koncze juz ten moj godny pozalowania wywod i wracam do pornosow.