FANDOM


Nie lubie sie bić ani przemocy ale czasem nie ma rady. 3 laciska trenuje już kapłere więc raczej nikt mi nie wyskoczy. Wracam sobie dzisiaj z treningu ,przechodze obok monopolowego na osiedlu a tam trzy czarne beemki stoja i 5 łysych gangsterów w skórach i w ciemnych okularach kłóci sie o coś i wydziera. Przy nich 5 ślicznych wulgarnych blond loszek 9/10. Wkurzyłem sie na maksa bo nie lubie hałasu -jak wiadomo hałas niszczy słuch :(

Podszedłem do tego towarzystwa i krótko do nich: stulcie te swoje niedocwelone mordy wy syny dziwek i złodziejów. A oni sie zdziwili i chyba mieli jakiś problem bo jeden podszedł do mnie i zamachnął sie boksersko. Ale ja mu z kapłery wyjechałem z kopa z półobrotu że legł na glebie. Drugi ruszył na pomoc ale za nim dobiegł poczuł moje mocne ręce na swoim pysku w ciocie kapłerowskim. Pozostałych 3 widząc to zaczęło mnie prosić abym ich nie zbił. Ich loszki przybrały wulgarne i dwuznaczne pozy sugerujące chęć odbycia stusunku płciowego ze mną w na różne sposoby...

Machnąłem ręką na tą hołote, odtańczyłem krótki taniec zwycięstwa w stylu kapłerowskim i wróciłem do domu, nie chcąc spóźnić sie na pyszny obiad mamy, bo akurat w wtorki zawsze są bitki cielęce które uwielbiam a mama świetnie gotuje.

BB